Nawet mój zaprzyjaźniony bloger,   mimo że pobiera na moim blogu solidną edukację, myli czasami skutek z przyczyną. To powszechna przypadłość której wielu ulega. W tym wpisie pisze że   „Piotrek często piszę na swoim blogu o medytacji. To bardzo ciekawe zagadnienie. Może kiedyś się też do tego odniosę, ale muszę być bardziej zdolny do koncentracji,…” Ależ w medytacji nie chodzi o koncentracje!!! Rozproszony lub rozgniewany albo zmartwiony umysł to dobry początek medytacji (każdy inny stan umysłu też). Z czasem medytacja prowadzi do łatwiejszej koncentracji ale zupełnie nie jest jakimś warunkiem początkowym w medytacji.

Yukon.svgW tym samym wpisie Marek pisze że: „chciałbym uciec od ludzi, bardzo daleko, na koniec świata, najlepiej Terytorium Yukon w Kanadzie albo Nowa Zelandia”.  Ja tu staram się nie prowadzić na tym blogu jakiegoś pamiętnika i odnoszę się do pamiętnika Marka bo wydaje mi się że podnoszone przez niego problemy nie są wyjątkowe lecz typowe więc zachowuje odpowiedni poziom ogólności. Otóż chęć ucieczki, zmiany otoczenia jest znana w psychologii jako tzw. syndrom zielonych pastwisk. Ja racjonalnie zakładam, że gdybym się przeprowadził do Tybetu to jednak zabrałbym tam też moją głowę  i wraz z nią wszystkie problemy.

 

Mam do Ciebie Czytelniku osobistą prośbę!

Towarzystwo Przyjaciół Dzieci organizuje zbiórkę na świetlicę środowiskową Wesołe Małolaty w Krakowie. To wspaniała inicjatywa, która na ca celu pomoc dzieciom z trudnościami wychowawczymi i wymagającymi specjalistycznego wsparcia psychologicznego i pedagogicznego .

Byliśmy tam z synami by zrobić dla dzieci pokaz rycerski. Rozmawiałem z tymi dzieciakami i nawet lekko się wzruszyłem. Wesołe Małolaty zbierają na absolutnie konieczny remont świetlicy. Słuszna inicjatywa wymaga też Twojego wsparcia o które proszę. Oto numer konta i dane do wpłaty:


Towarzystwo Przyjaciół Dzieci Oddział Krakowski
Konto: 38 1240 2294 1111 0000 3723 9323
Tytuł wpłaty: Darowizna na świetlicę środowiskową Wesołe Małolaty.

Bardzo proszę przelej teraz Czytelniku 25 złotych albo więcej. Wśród osób które przekażą datek będą rozlosowane wartościowe nagrody. Więcej szczegółów na ten temat znajdziesz tutaj.

    

Czy istnieje więc możliwość jakiegoś spokoju? Tak: tu i teraz. Jest nią właśnie medytacja. Medytacja nie jest żadnym religijnym „mambo jambo” lecz ma pozytywne skutki potwierdzone naukowo. Oto przykładowa lista pozytywnych skutków medytacji (oczywiście na blogu nie chce mi się zapodawać referencji do konkretnych prac naukowych).

Zmierzone pozytywne skutki fizjologiczne

  • medytacja zmniejsza ciśnienie tętnicze krwi
  • zwiększa tolerancje na wysiłek fizyczny
  • powoduje fizyczne odprężenie mierzone zmniejszeniem napięcia mięśni
  • zwiększa przepływ krwi przy zmniejszonym tętnie (serio są takie badania, rozumiem że chodzi o rozszerzenie tętnic)
  • zmniejsza objawy alergii
  • przyspiesza tempo rekonwalescencji pooperacyjnej
  • wzmacnia system odpornościowy (to było ciekawe badanie w którym podano ta samą szczepionkę medytatorom oraz grupie kontrolnej i badano ilość przeciwciał)
  • przyspiesza szybkość odchudzania (również badanie porównawcze)
  • zmniejsza poziom cholesterolu
  • zmniejsza istotnie poziom kortyzolu, który jest hormonem stresu
  • medytacja przed zawodami sportowymi zwiększa szansę na doby wynik
  • przed seksem zwiększa szanse na zapłodnienie, pomocna w leczeniu bezpłodności
  • medytacja korzystnie wpływa na działanie układu hormonalnego
  • medytacja bardzo istotnie pomaga w łagodzeniu objawów astmy

Pozytywne skutki psychologiczne i neurobiologiczne to druga lista którą zapodam w kolejnym wpisie. Ponadto medytacja jest za darmo.

Czego Wszystkim i sobie życzę (darmochy)!

 

Śledź bloga na facebooku!
Bądź na bieżąco!