Historia heavy metalu na ziemiach polskich sięga końca Średniowiecza. Latem 1410 roku ludzie odziani w metal zajęli się najpierw wspólnym muzykowaniem, po czym pobili  katolickich zakonników. Kierował tym wszystkim facet lubiący ubierać się na czarno i mający opinie poganina. Klasyczne metalowe połączenie. Przeanalizujmy dokładniej formalny aspekt tego muzykowania by móc to odnieść do bardziej współczesnych nurtów muzyki metalowej. Proszę posłuchać tego kawałka w moim skromnym wykonaniu:

www.koc.pl/wp/audio/Bogurodzica.mp3

 

Mam do Ciebie Czytelniku osobistą prośbę!

Towarzystwo Przyjaciół Dzieci organizuje zbiórkę na świetlicę środowiskową Wesołe Małolaty w Krakowie. To wspaniała inicjatywa, która na ca celu pomoc dzieciom z trudnościami wychowawczymi i wymagającymi specjalistycznego wsparcia psychologicznego i pedagogicznego .

Byliśmy tam z synami by zrobić dla dzieci pokaz rycerski. Rozmawiałem z tymi dzieciakami i nawet lekko się wzruszyłem. Wesołe Małolaty zbierają na absolutnie konieczny remont świetlicy. Słuszna inicjatywa wymaga też Twojego wsparcia o które proszę. Oto numer konta i dane do wpłaty:


Towarzystwo Przyjaciół Dzieci Oddział Krakowski
Konto: 38 1240 2294 1111 0000 3723 9323
Tytuł wpłaty: Darowizna na świetlicę środowiskową Wesołe Małolaty.

Bardzo proszę przelej teraz Czytelniku 25 złotych albo więcej. Wśród osób które przekażą datek będą rozlosowane wartościowe nagrody. Więcej szczegółów na ten temat znajdziesz tutaj za kilka dni.

    

Heavy metal, nieprawdaż? Mamy więc kolejny przykład na to, że źródła heavy metalu tkwią w tradycyjnej średniowiecznej muzyce kościelnej. Poruszałem już ten wątek w poprzednich tekstach poświęconych muzyce metalowej.  W przypadku „Bogurodzicy” najlepszy efekt uzyskuje się śpiewając to w zbroi (ze względu na metaliczny pogłos) lub grając to, jak w powyższym przykładzie, z mocnym metalowym przesterem. Taki jest aspekt wykonawczy.

Jak wygląda to formalnie muzykologicznie? „Bogurodzica” to klasyczny metalowy kawałek w skali doryckiej. Skala ta jest znana  jako kościelny mod authentus protus. Poza Bogurodzicą w tej sali wykonuje się wiele innych chorałów. Na przykład sekwencję „Veni Sancte Spiritus”  na Zesłanie Ducha Świętego. Skala ta doskonale nadaje się do ciężkiego metalowego shereddingu i chorału gregoriańskiego.

Co to jest skala dorycka? To drugi modus skali durowej. Przykładowo, dla c-dur będą to kolejno dźwięki: DEFGAHC. W ogólności interwały (licząc w półtonach) dla tej skali wyglądają następująco: 2122212. Widać więc, że skala dorycka jest skalą symetryczną.  W dowolnej tonacji gra się to tak jak zwykłą naturalną skalę molową lecz należy podnieść szósty stopień o pół tonu w górę. Opalcowanie tej skali na gitarze wynika raczej z opalcowania skali molowej ale ze względu na ten podniesiony szósty stopień wydaje mi się znacznie trudniejsze (może dlatego że nie grałem tego za wiele).  „Bogurdzicę” grałem w skali a-doryckiej (drugi modus g-dur). Tak to wygląda na gryfie:

Skala dorycka brzmi bardzo ciekawie, dostojnie i nieco tajemniczo. Nadaje się do metalu. Klasyczne przykłady:

  • fragment  „Et incarnatus est” z Credo „Missa Solemnis”  Betowena,
  • „Smoke on the Water” zespołu Deep Purple,
  • „Bogurodzica” (zazwyczaj śpiewane w skali d-doryckiej)
  • druga część solówki w „Enter Sandman” Kirka Hammetta (info dla Pomponiarzy:  to ten długowłosy z zespołu Metallica). Skala e-dorycka.

Każdy metalowy gitarowy wymiatacz powinien mieć obowiązkowo opanowany kościelny mod authentus protus.

Śledź bloga na facebooku!
Bądź na bieżąco!