EnsoZenWakacje. Słowo to pochodzi od łacińskiego „vacatio” co oznacza pustkę lub próżnię.  Złożyło się tak, że w tych dniach spełniam dość dobrze tą oryginalną definicję. Vacatio, pustka – żadnych planów, żadnych przewidzianych aktywności, żadnych też oczekiwanych rezultatów związanych z pracą lub … wypoczynkiem. Usuwam więc z kalendarza wszelkie plany zawodowe oraz jakiekolwiek inne. To ciekawe i przyjemne doświadczenie bliskie filozofii minimalizmu albo jakiegoś innego zen.

Po wyczyszczeniu kalendarza na najbliższe dni stanowczo sobie jeszcze powtarzam „nic nie musisz”. OK. I co? Mogę napisać kilka słów na bloga. Wprawdzie czuję, że obiecany eudajmonistyczny plan przedstawiłem Wam już w miarę kompletnie w postaci dwu serii tekstów: o paleolicie i o medytacji ale w tym momencie pojawiają się bodaj dwie nowe kwestie.

Jeśli osiągnięcie stanu dobrego samopoczucia fizycznego (za pomocą emulacji paleolitu) i mentalnego (za pomocą technik medytacji, oraz szeroko rozumianej życzliwej uważności) jest możliwe to co dalej?

 

Mam do Ciebie Czytelniku osobistą prośbę!

Towarzystwo Przyjaciół Dzieci organizuje zbiórkę na świetlicę środowiskową Wesołe Małolaty w Krakowie. To wspaniała inicjatywa, która na ca celu pomoc dzieciom z trudnościami edukacyjnymi i wychowawczymi.

Byliśmy tam z synami by zrobić dla dzieci pokaz rycerski. Rozmawiałem z tymi dzieciakami i nawet lekko się wzruszyłem. Wesołe Małolaty zbierają na absolutnie konieczny remont świetlicy. Słuszna inicjatywa wymaga też Twojego wsparcia o które proszę. Oto numer konta i dane do wpłaty:


Towarzystwo Przyjaciół Dzieci Oddział Krakowski
Konto: 38 1240 2294 1111 0000 3723 9323
Tytuł wpłaty: Darowizna na świetlicę środowiskową Wesołe Małolaty.

Bardzo proszę przelej teraz Czytelniku 25 złotych albo więcej. Wśród osób które przekażą datek będą rozlosowane wartościowe nagrody. Więcej szczegółów na ten temat znajdziesz tutaj.

    

Skoro błogostan nieszczególnie zależy od tego jak wiele zmian dokona się w zewnętrznym świecie to czy warto się wysilać?  A być może daje się mimo to dokonać pozytywnych zmian prowadząc bezwysiłkowe życie?

Dalekowschodni  filozofowie udzielają na te pytania pozytywnych odpowiedzi. To bardzo paradoksalne. Wedle nich da się:

  • prowadzić bezwysiłkowe życie,
  • pozostając w stanie błogostanu mentalnego oraz
  • jest to niezależnie od zewnętrznych niesprzyjających okoliczności,
  • dokonując przy tym pozytywnych zmian w zewnętrznym świecie.

Ooo!!! Niezła jazda, nieprawdaż? To wygląda na pierwszy rzut oka jak zachęta do gry znakowanymi kartami. Wydaje się że nie ma w tym żadnej ściemy bo opinie te są potwierdzone badaniami neurobiologicznymi. Skoro jednak przebrnąłem (z przyjemnością, bez wysiłku) przez te kilkadziesiąt książek to (również dla zabawy) postaram się to Wam streścić w następnych odcinkach bloga 🙂

Czego Wam i sobie życzę!

Śledź bloga na facebooku!
Bądź na bieżąco!