Dzisiaj czwarta niedziela po Wielkanocy. Czego nas w tym dniu uczy Kościół Matka Nasza? Dzisiejsza msza zaczyna się  od słów introitu „Cantate Domino canticum novum, alleluia”  –  „Śpiewajcie Panu pieśń nową”. Kościół zachęca nas do śpiewania nowej pieśni.

Kilka więc słów na temat muzyki kościelnej. Historia rozwoju muzyki kościelnej toczy się wokół stałego sporu pomiędzy modernistami i tradycjonalistami. Moderniści w każdej epoce próbują  wprowadzać do świątyń nowe i zupełnie świeckie formy muzyczne. Zaś tradycjonaliści stawiają początkowo mocny opór by po jakimś czasie ulec muzycznej nowoczesności.

 

Mam do Ciebie Czytelniku osobistą prośbę!

Towarzystwo Przyjaciół Dzieci organizuje zbiórkę na świetlicę środowiskową Wesołe Małolaty w Krakowie. To wspaniała inicjatywa, która na ca celu pomoc dzieciom z trudnościami wychowawczymi i wymagającymi specjalistycznego wsparcia psychologicznego i pedagogicznego .

Byliśmy tam z synami by zrobić dla dzieci pokaz rycerski. Rozmawiałem z tymi dzieciakami i nawet lekko się wzruszyłem. Wesołe Małolaty zbierają na absolutnie konieczny remont świetlicy. Słuszna inicjatywa wymaga też Twojego wsparcia o które proszę. Oto numer konta i dane do wpłaty:


Towarzystwo Przyjaciół Dzieci Oddział Krakowski
Konto: 38 1240 2294 1111 0000 3723 9323
Tytuł wpłaty: Darowizna na świetlicę środowiskową Wesołe Małolaty.

Bardzo proszę przelej teraz Czytelniku 25 złotych albo więcej. Wśród osób które przekażą datek będą rozlosowane wartościowe nagrody. Więcej szczegółów na ten temat znajdziesz tutaj.

    

W pierwszych wiekach ukształtował się chorał gregoriański jako  jednogłosowa forma wokalna wykonywana a capella. Sam zresztą termin „a capella” znaczy tyle co „śpiew w kaplicy”. We wczesnym średniowieczu nikt sobie nie wyobrażał by śpiew kościelny mógłby się odbywać z towarzyszeniem jakiegokolwiek instrumentu. Jednak już u schyłku Średniowiecza kościelnym modernistom udało się pokonać opór tradycjonalistów i do kościołów trafiły organy.

Podobnie było ze śpiewem wielogłosowym, który stał się modny na wzór ówczesnej muzyki świeckiej. Tradycjonaliści potępiali polifonię. Papież Jan XXII potępił śpiew wielogłosowy ze względu na trudność w odbiorze tekstu. Nie minęło jednak kilkadziesiąt lat i w Renesansie polifonia na stałe wkroczyła do repertuaru muzyki kościelnej. Znowu tradycjonaliści ulegli presji ze strony świeckiej muzyki.

Ten sam schemat powtarzał się w kolejnych wiekach. Wbrew oporowi kościelnych konserwatystów poszerzało się instrumentarium o bardziej nowoczesne brzemienia. Wprowadzono instrumenty smyczkowe i dęte. W okresie baroku  nastąpił dalszy wpływ świeckich form muzycznych. W XVIII I XIX wieku wpływ  na muzykę kościelną miała muzyka operowa i dalej nawet świecki styl symfoniczny.

Tradycjonaliści zawsze ulegali a zwyciężała zasada „śpiewajcie Panu pieśń nową” i przejmowano do świątyń nowoczesne formy muzyki świeckiej. Zapewne więc tylko kwestią czasu jest przejęcie do kościelnego instrumentarium gitary z mocno przesterowanym wzmacniaczem. Poniżej próbka – fragment Kyrie z Mszy o Aniołach w moim wykonaniu.  Wykonanie to dedykuję oczywiście pomponiarzom:

http://www.koc.pl/wp/audio/8msza.mp3

Śledź bloga na facebooku!
Bądź na bieżąco!